Jak to mówią: "nadzieja umiera ostatnia". Więc wierzę nadal, że są jeszcze mężczyźni, w moim wieku, którzy potrafią nosić kobiety na rękach, wywoływać uśmiech na ustach, bez zgorzkniałych konwenansów i utartych stereotypów, umiejący zaskakiwać, spontaniczni, pełni pomysłów i umiejętności czynienia wspólnie każdego dnia wyjątkowym :)